Archiwum tagów dla 'głosy'

Nie chcesz lub nie wiesz na kogo głosować w wyborach? - Sprzedaj swój głos!

W jednej z nowszych informacji w Dzienniku.pl, można przeczytać o pomysłowym studencie ekonomii, który (jakie to oczywiste) postanowił sprzedać swój głos na jednej z aukcji Allegro.pl.

 ”Nie głosujesz? Przegrywasz. Głosujesz? I tak przegrywasz… To chociaż zarobić mi dajcie!” - tak mówi rzeszowianin Dariusz Filipek i wystawia swoje głosy w wyborach parlamentarnych na internetowej aukcji Allegro. Ale, jak zapewnia, nie chodzi mu o pieniądze. “Traktuję to jako żart, ale przede wszystkim bunt wobec tego, co się dzieje” - tłumaczy dziennikowi.pl.

i dalej czytamy:

 Student zapewnia, że głosował we wszystkich poprzednich wyborach. Ale w tym roku już nie ma ochoty. “Iść na wybory? To mój obywatelski obowiązek. Na kogo mam oddać glos? Nie ma partii, której ufałbym chociaż w minimalnym stopniu. Stawiam ich wszystkich w równym rzędzie - bandy łgarzy” - pisze na swoim blogu w MySpace.

Dziennik.pl dodatkowo oznajmia, iż:

23-letni Filipek wystawił na Allegro swoje głosy do Sejmu i Senatu. Aukcje trwają i cieszą się coraz większym zainteresowaniem.

Pomysł to nie nowy, bo znany już ze średniowiecza i jak na typ idei o tak ogromnym dorobku historycznym, piekielnie profitowy dla osoby potrafiącej ową ideą się posłużyć. Ile to wspaniałych dzieł sztuki powstało, tylko dlatego, iż bogaci, aby łagodne ‘awansować’ z czyśca na ’wyższy poziom’ i zapewnić sobie wieczne spoczywanie w ”Królestwie Niebieskim”, płacili artystom często grube pieniądze, by Ci modlili się za nich
w godzinie ich śmierci,
“doputy ich dusza nie zazna wiecznego szczęścia u tronu Pana”. Czort z tym, iż mało który z tych teoretycznie ’modlących się’, na prawdę poświęcał swój cenny czas w tak nieproduktywny sposób. Dzięki temu właśnie powstały wspomniane wyżej dzieła sztuki, za co artystom tym można jedynie dziękować.

Sytuacja, w opisywanej przez Dziennik.pl historii, jest podobna. Nikt nie zmusi
studenta ekonomii, do faktycznego zagłosowania na daną, konkretną partię, gdyż byłoby to odrobinę niezgodne z prawem:

 ”W świetle ordynacji wyborczej karane są naciski na głosującego” - tłumaczy Alicja Kicińska z Państwowej Komisji Wyborczej. Oznacza to, że prędzej przestępstwo popełniłby ten, kto wygrał aukcję i zdecydował, na kogo student ma zagłosować. Ale przecież głosowanie jest tajne, więc Filipek musiałby sam zgłosić: tak, głosowałem na tego, kogo mi wskazano.

Krótko mówiąc, kolejny raz student ekonomii (jakie to znamienne), wymyślił zgrabny sposób dorabiania się na naiwności drugiego człowieka. W życiu bywa tak, że jeżeli łatwo dajesz się zrobić w osła, to wypadasz z interesu. Liczę na to, że przy obecnej sytuacji w kręgach politycznych przy nadciągających wyborach parlamentarnych, znajdzie się wielu takich, którzy z tego interesu wypadną, przy niewielkiej pomocy tegoż studenta. Gratuluję pomysłu, jak ośmieszyć najpoważniejszy temat w mediach - politykę.