Oczywiście jako przedmiot dodatkowy. Nikt z rządzących przecież nie jest w stanie wydusić z siebie żadnego nawet nostalgicznego ”nie” w stronę świętych księży zarówno na sumieniu jak i pod sutanną . Oto więc powstają coraz to nowe plany, jak tu dogodzić tej ważnej bądź co bądź grupie, (bo reprezentującej przecież aż 90% zadeklarowanego społeczeństwa) trzymającej władzę nad duszami zgubionych na pastwisku owiec. Jeżeli nie jest to płacenie z budżetu na nowe placówki religijne to niech będzie ta niesczęsna matura. Niech młodzież ma szansę się wykazać, tak jak zazwyczaj musi z takich przedmiotów jak język polski czy matematyka. Do
tego również przyda się rozległa wiedza ogólna na tematy religijne. Dlaczego? No bo przecież z czegoś ta matura być musi! Ja osobiście zaproponowałbym rozwiązanie prostsze i równie skuteczne, dla tych, którzy nie wyobrażają sobie swojej karty osiągnięć bez umieszczonej na niej Religii.

Oczywiście to wszystko sprawdzane z kluczem odpowiedzi, bo i czemu nie ![]()









A niech sobie mają religię na maturze. Jeżeli jednocześnie nie będzie wliczana religia do średniej to ja się na to zgadzam.
Ale, czy nie zastanawiało Cię po co ten cały dym? Jeżeli ma być coś robione tylko po to, by dogodzić jednej naburmuszonej warstwie społecznej, to ja dziękuję za taką opcję. Poza tym szczerze - Do czego komu jest potrzebna matura z religii? By dostaś się do KUL-u ?