Trening: Aerobiczna "6" Weidera

Dzisiaj w trochę innym klimacie. Jako, iż jestem po dłuższym okresie przerwy rozpocząłem na nowo aerobowy cykl na brzuch zwany powszechnie “a6w”, czyli w pełnej wersji - Aerobiczną “6″ Weidera. Wpadłem na ten zestawik treningowy mniej więcej rok temu (też był Marzec) i ćwiczenie go naprawdę pomogło mi wyjść z poważnego kryzysu związanego z moim brzuchem :) Poniżej zdjęcie do rozpiski ćwiczeń oraz rozpisu stopniowania serii w poszczególnych częściach cyklu.


Moje uwagi:
Cykl składa się z sześciu ćwiczeń i w każdym ćwiczeniu najważniejsze jest oderwanie łopatek od podłoża w leżeniu płaskim, z jednoczesnym utrzymaniem styku z podłożem w niższych partiach pleców. Napięcie mięśni jakie powinniśmy osiągnąć należy przytrzymać przez następne 3 sekundy i dopiero wtedy opuścić górną część pleców. To bardzo istotne, gdyż wpływa na późniejsze efekty uzyskane przez trenowane. Poszczególne ćwiczenia, oprócz czwartego, zostały opisane dosyć jasno i nie ma sensu ich tutaj przedstawiać ponownie. W opisie ćw. 4 został użyty kłopotliwy wyraz - “nożyce”. Zamiast robienia typowych nożyc o prostych nogach, polecam takie samo zginanie nóg jak w ćwiczeniu 1 i 3 (by były dwa kąty proste - pokazane na obrazku). Ćwiczenie 4 ponadto jest ćwiczeniem “szybkościowym”, w którym pomijamy 3 sekundowe trzymanie napięcia przy kazdym powtórzeniu. Ważnym jest też by w ćwiczeniach, gdzie podnosimy jedną nogę, a potem drugą liczyć te powtórzenia jako pół a nie całość.

Chcącym coś zrobić ze swoim “maćkiem” ale nie ćwiczącym wcześniej brzucha, polecam robienie 3-4 dni przed rozpoczęciem cyklu, po 100 brzuchów dziennie (obojętnie jakich). Chodzi o zaprawienie mięsni brzucha przed właściwymi ćwiczeniami w cyklu “a6w”. Z własnego doświadczenia i z opinii innych ćwiczących wiem, iż zakwasy (które tak czy inaczej poczujecie, jesli nie ćwiczyliście wcześniej brzucha!) trzymają od 2 do 4 dni po rozpoczęciu ćwiczeń na tę partię ciała. Także jest to bariera do przebolenia, bo warto się ten czas przemęczyć i potem mieć już, że tak powiem z górki.

Cykl obejmuje 42 dni codziennych ćwiczeń. Jest to trening dla ludzi systematycznych i posiadających silną wolę. Co prawda, co 7 dni można zrobić dzień (nie więcej!) przerwy, ale gdy ta przerwa przedłuży się chociażby o kolejny dzień, to trzeba trening zaczynać od początku, nieważne w jakim momencie go przerwaliśmy. Jeżeli macie problemy z systematycznością, możecie przez samokontrolę i regularne ćwiczenia ją sobie poprawić, ale uprzedzam, iż będzie to ogromny wysiłek.

Jako, iż jest to trening aerobowy, zalecane jest dla uzyskania najlepszych efektów wykonywanie szybkich powtórzeń (przerwy 3 sekundowego napięcia nie zostają w to wliczone). Celem jest jak najszybsze wykonanie jednej, dwóch a potem trzech serii ćwiczeń, tak, by 42 dzień zrobić w mniej więcej 30 minut. Z własnego doświadczenia powiem, żeby z początku nie szarżować by robić jak najszybciej tylko powiedzmy, przez pierwszy cykl nabrać odpowiedniej techniki, a potem popracować nad szybkością. Gdy ostatnim razem miałem już 39 dzień, zrobiłem go w około 37 minut, a efekty mimo wszystko były :) Dodatkowo, dla lepszych efektów polecam łączenie ćwiczenia tego cyklu z innymi ćwiczeniami aerobowymi jak np. bieganie, rower czy pływanie oraz z ćwiczeniami na rzeźbę (dla chętnych inne ćwiczenia na mięśnie brzucha).

Najważniejsze zasady wszystkich ćwiczeń, które pasują również do tego cyklu - cierpliwość i sumienność w ich wykonywaniu. Nie zrażajcie się trudnościami, a z czasem efekty przyjdą do was same! Życzę wam miłego ćwiczenia, a sam zabieram się za dzień ósmy :)

Podziel się wpisem: These icons link to social bookmarking sites where readers can share and discover new web pages.
  • Wykop
  • Google
  • Gwar

1 » odpowiedzi dla wpisu “Trening: Aerobiczna "6" Weidera”


  1. Awatar 1 Belo

    Bardzo fajnie opisane. Ze wszystkich stronek internetowych na ten temat ta podoba mi sie najbardziej! Scisle, zwiezle i w 100% trafnie. Pozdro z 24 dna ;)

Skomentuj wpis