Archiwalia dla 10.2007

Aptekarzu, prowadź się moralnie!

Wujek Benek mówi: Uwaga! Nadchodzi prawdziwa rewolucja moralna. To, co Prawie jak Sprawiedliwość dotychczas starał się wprowadzić w naszym pięknym kraju to zwyczajne nic! - Kropla w morzu rozpusty i głupoty, połączona z pragnieniem zrobienia czegoś “dobrze”. No nic, to już było. Dzisiaj świat obiegła sensacyjna wiadomość (którą można przeczytać chociażby w Dzienniku), o cudownym przemówieniu wujka Benka (na zdjęciu obok podczas swojego charaktetystycznego “Ej. Co to k…. ma być?!“) do farmaceutów z całego świata.

Wszyscy czekali aż otworzy usta, a kiedy przemówił, jego słowom nie było
kresu. Farmaceuci otrzymali stosowne reprymendy, za to iż niemoralnie się prowadzą. Mało tego! Wujek Benek “Dobra Rada(nie bez kozery nazywanym pierwszym autorytetem moralnym świata wierzącego), nie oszczędził nawet pracowników stacji benzynowych i sklepów monopolowych. Dlaczego? Otóż Beniowski odkrył, cytując naszych polityków (a w szczególności tego jednego), oczywistą oczywistość, a mianowicie:

Prezerwatywy są niemoralne

Oczywiście plus wszystkie inne środki antykoncepcyjne, tabletki wczesnoporonne i takie tam…

 Niemożliwe jest znieczulenie sumienia, na przykład w sprawie skutków działania molekuł, które mają na celu niedopuszczenie do zagnieżdżenia się embriona lub przekreślenie życia osoby (mówi Benek)

Ponadto dodaje poniżej:

 Wierzący pracownicy aptek nie powinni też wydawać leków, które mogą być wykorzystane do eutanazji.

Benek rzuca klątwy (zdjęcie ze spieprzajdziadu.com)
Filozofia genialna, natomiast w swojej genialności niesłychanie niemądra. Otóż mamy tutaj taką samą sytuację jak z nożami, które są użyte do morderstwa. Czy wierzący sprzedawca noży, powinien zaniechać swojej działalności na rzecz wiary, bo któraś ze zbłąkanych owieczek postanowi w swojej mądrości np. wbić komuś nóż między pośladki? Każdy lek (!) w przedawkowaniu może posłużyć do uśmiercenia (eutanazji) drugiej osoby. W aptekach również można dostać trucizny (na receptę bo na repeptę, ale zawsze), no i co z nimi? Czy to są leki wykorzystywane do eutanazji? To nieistotne jakie jest ich realne użycie. Ciemnogród musi zostać ukarany! (na zdjęciu Benek “Dobra Rada” rzuca klątwy na niemoralnie prowadzących się aptekarzy i tych wstrętnych sprzedawców prezerwatyw).

Zawsze dobre i to, że Watykan City rozpływa się w luksusie, podczas gdy w takiej bidnej (aczkolwiek wierzącej - kryterium to brak prezerwatyw) Afryce ludzie zdychają z głodu jak zwierzęta i umierają od wszelakich chorób (w tym AIDS - no cóż, brak prezerwatyw).

Dzień PO wyborach.

Zacznijmy najpierw od konkretów.

Obrazek pobrany z tvn24.plWiadomym było, iż “Cieniasy”, wyjdą z
cienia. Wskazywały na to ostatnio wszystkie
czynniki i nawet klapa z Sawicką nie zdołała 
powstrzymać PO od tryumfalnego wejścia na polityczny szczyt naszego kraju. Pewnym było, że “wioska” z Samoobrony nie wejdzie i fakt ten uznaję za plus tych wyborów. Drugim plusem jest to, iż Prawie jak Sprawiedliwość tym razem nie uzyskało aż tak znaczącej ”legitymacji“ władzy i ustąpiła z miejsca lidera na rzecz
wspomnianych wcześniej ”platfusów”. Z jednej strony ciesze się z tego, bo to zawsze jest jakieś mniejsze zło. Szkoda tylko, że tak powszechnie mówi się, iż PO to partia liberalna, że “wygrali liberałowie” i takie tam. Obłuda jakich mało, ale widać większość to kupiła - niech będzie.

Z rzeczy mniej jasnych. Ciekawym precedensem była przedłużona ”cisza wyborcza“. Mało tego, że burdel w komisjach wyborczych okazał się przeogromny - ach ta administracja, a do tego, w niektórych jednostkach Państwowej Komisji Wyborczej, zwyczajnie zabrakło kart do głosowania. Widocznie nie spodziewano się, aż tak “ogromnej” frekwencji… strach mnie ogarnia co by było, jakby była większa - powiedzmy, jakby 70% Polaków, nagle ruszyło swoje leniwe dupy w stronę urn, by oddać ten jeden, jedyny, najważniejszy głos, to głosowanie pewnie odbywałoby się przez dwa dni - bo przecież nie można od
razu zaplanować (lub podpatrzeć, że brakuje), by zebrać odpowiednio dużą liczbę kart do głosowania, prawda? 

Kolejną ciekawą rzeczą związaną z ciszą
wyborczą, był falstart TVN-u, a mianowicie puszczenie pierwszych sondażowych wyników przed zakończeniem ciszy wyborczej (która nie tylko moim zdaniem była sztucznie przedłużana), przez co Polacy żyli przez ponad dwie godziny w sztucznej niepewności. Z jednej strony cichosza a z drugiej wszystko było już o wiele wcześniej wiadomo (nie ździwiłbym się, jakby ludkom z PO ktoś wcześniej przekazał info na temat wyników i przed czasem poszły szampany :)). Informacje na ten temat wykopane przez ludzi z wykop.pl i zebrane w jednym miejscu na pl.Wikinews.

Najmniej z tego wszystkiego bawi mnie porażka UPR-owców w kraju. Wynik 1,3% z tendencją do spadania jest tak tragiczny, że szkoda w ogóle o nim mówić. Przyczyn może być wiele, poczynając od tego, że UPR, pomimo bycia partią wierną liberalnym poglądom, z ciekawymi pomysłami gospodarczymi, znajduje się dla wielu wyborców na poziomie odległej undergroundowej partii, która nie robiąc nic chce zdobyć w Polsce władze, a kończąc na tym sławetnym sojuszu z LPR i PRz. Nie powiem, pierwsze jest dla mnie w miare 
zrozumiałe - trzy czwarte całego elektoratu, oprócz PIS i PO nie widzi, bądź nie zna innych partii. LiD rozumiem - komuchy od dawna mieli stały elektorat w granicach 10-15%. Dziwnym w tym wszystkim jest dla mnie wynik PSL. Jakby ktoś był taki miły i powiedziałby mi, co ta partia ma takeigo w sobie charakterystycznego, oprócz chęci tworzenia rządów z każdym (niezależnie od koloru politycznego i przekonań), to byłbym bardzo wdzięczny. Druga rzecz była od samego początku dla mnie dziwna - sojusz z Giertychem (który “liznąwszy” odrobinę podstaw gospodarki od UPR, zaczyna gadać do rzeczy - kto wie, może nie wprowadziłby becikowego, jakby znał je wcześniej :D) i partią Zawiszy mieszczącą się w windzie, przysporzył elektoratowi UPR drobny dylemat - mi się zdaje, niepotrzebny. Trochę głosów na pewno na tym stracono i zaprzepaszczono tym samym w tych wyborach szanse na wejście (nie ździwiłbym się jakby UPR startując sama zdobyła więcej poparcia niż w połączeniu z LPR i PRz, ale to już takie tylko gdybanie).

UPR-em i TVN-em, związany jest jeszcze jeden ciekawy incydent wyborczy. Mówi się, że UPR ma najbardziej świadomy elektorat, który charakteryzuje się najwyższym ilorazem inteligencji i wykształceniem (tak wiem wiem, dowartościowuję się w ten sposób :P). Skorygujmy to powiedzonko z sondażowymi wynikami wyborów:

Wykształcenie podstawowe       Wykształcenie zawodowe

   

Wykształcenie średnie                  Wykształcenie wyższe

   
(źródło informacji i obrazków: TVN24.pl)

Tak wiem wiem, że tutaj łączy się również elektorat LPR i PRz, który wykrusza się idąc w górę piramidki wykształcenia, ale i tak w tym świetle śmiesznie brzmi to powiedzonko ;)

Jeśli o mnie chodzi. Jestem zadowolony z tych wyborów. Głosowałem zgodnie ze
swoim sumieniem i w pełni świadomie.
Czuję, że spełniłem odpowiednio swój obowiązek vel. skorzystałem z przysługującego mi przywileju i czuję się teraz pełnoprawnym obywatelem RP :)

21 Października… jeśli nie zagłosujesz…



Czytelniku, Wyborco!
Ktoś niesłychanie się napracował tworząc tę reklamówkę, która zapewne nigdy nie wejdzie w ramy telewizji. Kompilacja wypadków ukazana w tym materiale video, to tylko skrót tego, co działo się w naszym kraju i tylko czubek góry lodowej, który jedyny praktycznie, przesiąkł do mediów. Zatem, Wyborco! 21 Października dokonaj mądrego wyboru…

Głosuj!